Akustyka w salonie bez wiercenia: meble i tekstylia
Pogłos w salonie najczęściej bierze się z twardych, gładkich powierzchni: paneli, tynku, wielkiej szyby i pustych ścian. Zanim sięgniesz po wiertarkę i panele akustyczne, sprawdź, co masz pod ręką. Meble, zasłony, dywan i poduszki pochłaniają albo rozpraszają dźwięk, więc przestawienie kilku rzeczy potrafi zdjąć z pomieszczenia sporo nieprzyjemnego echa. Nie chodzi o wygłuszenie studia nagraniowego, a o to, żeby rozmowa przy stole nie brzmiała jak w pustej sali gimnastycznej.
Zacznij od ustawienia mebli. Duża sofa, najlepiej z wysokim oparciem, oraz regał pełen książek działają jak naturalne bariery. Ustaw je po przeciwnych stronach pokoju, a nie pod jedną ścianą, bo wtedy dźwięk odbija się między dwiema wolnymi płaszczyznami. Regał nie musi być wypchany po brzegi, ale im więcej nieregularnych przedmiotów na półkach, tym lepiej rozpraszają fale. Sofę odsuń od ściany o kilka centymetrów, żeby nie wzmacniała basów. Jeśli masz wolny kąt, wstaw tam fotel z podnóżkiem albo pufę. Jeżeli chcesz zrozumieć, dlaczego sama zmiana układu mebli daje słyszalny efekt, przyda się wiedza o tym, jak akustyka w mieszkaniu zależy od proporcji między powierzchniami twardymi i miękkimi.
Tekstylia to druga dźwignia, którą możesz ruszyć bezinwazyjnie. Grube zasłony z naturalnego materiału, sięgające od karnisza do podłogi, pochłaniają wysokie tony i tłumią odbicia od szyby. Zasłona rozsunięta na całą szerokość okna działa lepiej niż krótka firanka. Na podłodze połóż dywan — im grubszy i większy, tym większa powierzchnia pochłaniania. Warto wybrać wełnę albo gęsty splot, bo cienki dywanik z supermarketu niewiele zmieni. Na kanapie rozłóż kilka poduszek, a na ścianie zawieś obraz lub makramę. Nawet narzuta rzucona na oparcie fotela rozprasza dźwięk. Wszystko to razem obniża pogłos bez jednej dziury w tynku.
Na koniec kilka zasad, które chronią przed przegięciem. Nie zapełniaj pokoju po sufit, bo nadmiar miękkich powierzchni sprawi, że dźwięk stanie się duszny i pozbawiony życia. Zostaw przejścia i oddech między meblami. Jeśli po tych zmianach wciąż słyszysz echo, sprawdź, czy nie masz zbyt wielu gładkich frontów szafek pod jedną ścianą — czasem wystarczy przesunąć komodę i dołożyć drugi dywan. Akustyka to kwestia proporcji, a nie pojedynczego przedmiotu.